Przybierać się jak pies do jeża

1 lutego 2013

Przybierać się jak pies do jeża Niejednokrotnie każdemu z nas zdarzyło się przybierać do czegoś niczym pies do jeża. Są to zazwyczaj takie sprawy, za które tak do końca nie wiemy, jak się zabrać, zatem podchodzimy do nich z dużą dozą ostrożności. Wykonanie tejże rzeczy nie napawa nas również zbytnim optymizmem – to nic przyjemnego, ale po prostu z takich czy innych powodów po prostu musimy to zrobić. Odwlekamy to oczywiście w czasie jak się tylko da, przemawia przez nas straszna niechęć, ponieważ po stokroć wolelibyśmy robić coś innego. Określenie „przybierać się jak pies do jeża” często jest także rozumiane nieco inaczej. Chodzi naturalnie o obowiązki, które musimy wykonać, ale za specjalnie nam się do tego nie śpieszy. Robimy jakąś rzecz powoli oraz rozwlekamy ją w czasie tak, jak się tylko maksymalnie da. Po prostu, mówiąc najprościej, nie mamy zbytniej weny twórczej do pracy, nie chce nam się nic robić. Taki stan rzeczy zna chyba dobrze każdy z nas, praca na dłuższą metę straszliwie nas męczy i nie mamy do niej serca.