Zdążyć na czas

10 kwietnia 2013

Zdążyć na czas Kiedy jesteśmy gdzieś umówieni na jakąś konkretną godzinę, za wszelką cenę pragniemy zdążyć na czas – czyli mówiąc inaczej, nie chcemy się spóźnić. Zdążyć na czas zawsze musimy do pracy, gdzie – chcąc nie chcąc – mamy być na konkretnie określoną godzinę. Aby zdążyć na czas, zależy nam również i w takich sytuacjach, kiedy to dla przykładu umówiliśmy się z kimś i bardzo chcemy być punktualni. Ogólnie rzecz biorąc, spóźnianie się nie jest rzeczą mile widzianą. Co prawda nie lubimy tego u innych osób, ale sami nierzadko nie stosujemy się do tego. Jeśli wiemy, że gdzieś nie uda nam się jednak na czas zdążyć, warto poinformować o tym fakcie kogoś, kto na nas czeka – możemy zadzwonić albo ostatecznie wysłać sms. Zaoszczędzi to nie tylko nam wielu nerwów czy nawet nieprzyjemności. Czasami mamy tez jakieś obowiązki do wykonania i musimy zdążyć z tym na czas. Często są to różne zadania z pracy i najczęściej nie mogą niestety poczekać. Reasumując, zdążyć na czas to być punktualnym i nie zalegać z czymś.

Mieć swoją cenę

8 kwietnia 2013

Mieć swoją cenę Mówi się, że każdy z nas ma swoją cenę. Stwierdzenie takie często pada w kontekście przeróżnych afer korupcyjnych, na których brak nie możemy w naszym pięknym kraju narzekać, bo wciąż słychać o jakiś nowych, teraz na topie jest oczywiście Polski Związek Piłki Nożnej. Pokutuje przekonanie, że są ludzie, których przekupić się nie da. Być może – moim zdaniem – i tacy są, ale raczej zaliczają się do nich zwykli, szarzy obywatele. Nie wierzę w to, że ludzie mający jakąś władzę, nie są w jakimś stopniu skorumpowani. W mniejszym czy większym, ale są, taka jest moja opinia. Różnica między nimi polega na tym, że jedni zostają na swoich kłamstewkach i malwersacjach przyłapani, a inni – nie. Władza to strasznie duża pokusa i jak się jest u tak zwanego korytka, ma się różne możliwości. I każdy chce ugrać coś dla siebie. chyba jednak każdy z nas ma swoja cenę, kwestia dyskusyjna jest jedynie jej wysokość. Bo są i tacy, co się cenią naprawdę strasznie wysoko i jak to się mówi, tanio to się nie sprzedadzą.

Brać z życia garściami

5 kwietnia 2013

Brać z życia garściami Brać z życia garściami lub czerpać z życia garściami to żyć pełną piersią. To nie bać się robić rzeczy, na które naprawdę mamy ochotę i które autentycznie chcemy robić. Brać z życia garściami to czerpać z niego wszystko to, co najlepsze. Oznacza to mieć odwagę realizować swoje marzenia – czasami o czymś marzymy, czegoś bardzo mocno pragniemy, aczkolwiek boimy się wprowadzać to w czyn, często okoliczności nam nie sprzyjają, a niekiedy boimy się, że inni nas wyśmieją, więc poddajemy się i rezygnujemy. Tymczasem branie z życia garściami wymaga od nas cywilnej odwagi czy wręcz pewnego rodzaju determinacji, ponieważ ludzie nie przepadają za tymi osobami, które wychodzą przed szereg i biorą to, co po prostu chcą dostać. Brać z życia garściami to mieć poczucie, że żyje się naprawdę, że to, co robimy, robimy dla siebie, że sprawia nam to radość, że nie robimy tego z przymusu oraz tylko i wyłącznie z myślą o innych. Brać z życia garściami to radować się każdą jedną przyjemną chwilą, nawet drobną.

Za wszelką cenę

5 kwietnia 2013

Za wszelką cenę Czasami bardzo nam na czymś zależy i jesteśmy w stanie dążyć do wytyczonego sobie celu bardzo wytrwale i uparcie, ponieważ chcemy tego za wszelką cenę. Zazwyczaj chodzi w takich przypadkach o jakąś rzecz bardzo dla nas z różnych powodów istotną, rzecz, która jest dla nas absolutnie priorytetowa, taka, bez której nie jesteśmy i nie będziemy w stanie się obejść. Jesteśmy przygotowani w związku z tym na to, że poniesiemy wszelakie konsekwencje swojego postępowania, które przybliży nas do osiągnięcia tegoż celu. Bardzo często kosztuje nas to mnóstwo wyrzeczeń i cały szereg poświęceń, na które również jesteśmy przygotowani. Nie jest nam oczywiście łatwo dopiąć czegoś za wszelką cenę – tym bardziej, że niejednokrotnie odbywa się to kosztem innych ludzi, w stosunku do których nie możemy pozwolić sobie na żadne sentyment, jeśli tylko staną się na naszej drodze przeszkodami. Osiągnąć coś za wszelką cenę to zawsze okupić to czymś innym, z czego chcąc nie chcąc jesteśmy zmuszeni po prostu zrezygnować.