Wlec się jak żółw

16 marca 2013

Wlec się jak żółw Czasami niespecjalnie śpieszymy się ze zrobieniem czegoś, więc zbieramy od kogoś burę, że wleczemy się niczym żółw. Zazwyczaj chodzi tutaj o czynności mające jakiś związek z poruszaniem się – gdy gdzieś idziemy, gdy coś komuś podajemy, gdy wykonujemy jakieś czynności, które idą najsprawniej, kiedy jesteśmy żwawi i sprężamy się jako tako. Niekiedy jednak ogarnia nas taka fala lenistwa, że wybranie się do głupiego sklepu pod blokiem urasta do rangi międzynarodowego problemu, idziemy do tego sklepu i dojść nie możemy. Często daje nam się we znaki zwykłe przemęczenie albo bola nas plecy bądź nogi, w związku z czym wleczemy się niczym żółw właśnie – powoli, ociężale, jakby każdy jeden krok sprawiał nam straszliwy wysiłek. Wleczenie się jak żółw jest jednym z ulubionych sposobów sprawdzania przez dzieci granic wytrzymałości psychicznej swoich rodziców. Zasad jest tutaj jedna – im bardziej nam się śpieszy, tym bardziej możemy liczyć na to, że nasza pociecha będzie ociągać się potwornie długo.

Coś trąci myszką

28 lutego 2013

Coś trąci myszką O rzeczach przestarzałych i zaliczanych już raczej do archiwalnych mówimy często, że trącą myszką. Coś, co trąci myszką, zdecydowanie nie należy do rzeczy uznawanych za modne. Jest po prostu przestarzałe czy też dość staroświeckie. Czasami na przykład o czyimś sposobie myślenia mówimy, że trąci on myszką – nasi rodzice czy jeszcze lepiej, nasi dziadkowie, myślą jednak zupełnie innymi kategoriami aniżeli my i to, co dla nich jest normalne i zupełnie oczywiste, u nas wywołuje na twarzy co najwyżej pełen pobłażania uśmieszek. Często zdarza nam się skrytykować czyjś sposób ubierania się, albowiem uważamy go za staroświecki, a przez to niekiedy i śmieszny. Dla współczesnej młodzieży myszką trąci chociażby muzyka z lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Pewne zachowania również powoli odchodzą już w zapomnienie – z jednej strony może to i dobrze, z drugiej niekoniecznie, zależy o co chodzi. Niektórzy na przykład szarmanckich mężczyzn ustępujących kobiecie miejsca uważają za staroświeckich.

Przybierać się jak pies do jeża

1 lutego 2013

Przybierać się jak pies do jeża Niejednokrotnie każdemu z nas zdarzyło się przybierać do czegoś niczym pies do jeża. Są to zazwyczaj takie sprawy, za które tak do końca nie wiemy, jak się zabrać, zatem podchodzimy do nich z dużą dozą ostrożności. Wykonanie tejże rzeczy nie napawa nas również zbytnim optymizmem – to nic przyjemnego, ale po prostu z takich czy innych powodów po prostu musimy to zrobić. Odwlekamy to oczywiście w czasie jak się tylko da, przemawia przez nas straszna niechęć, ponieważ po stokroć wolelibyśmy robić coś innego. Określenie „przybierać się jak pies do jeża” często jest także rozumiane nieco inaczej. Chodzi naturalnie o obowiązki, które musimy wykonać, ale za specjalnie nam się do tego nie śpieszy. Robimy jakąś rzecz powoli oraz rozwlekamy ją w czasie tak, jak się tylko maksymalnie da. Po prostu, mówiąc najprościej, nie mamy zbytniej weny twórczej do pracy, nie chce nam się nic robić. Taki stan rzeczy zna chyba dobrze każdy z nas, praca na dłuższą metę straszliwie nas męczy i nie mamy do niej serca.

Chytry jak lis

28 grudnia 2012

Chytry jak lis Niewielkich rozmiarów, rudy drapieżnik jaki jest lis uchodzi za zwierzę bardzo przebiegłe i sprytne, a oprócz tego – chytre. Chytre w tym sensie, że potrafi być bardziej przebiegły aniżeli nawet człowiek, skubaniec zawsze znajdzie sposób, aby zwędzić kurę z kurnika. Ludzie jednak, mówiąc, iż ktoś jest chytry niczym lis, mają na myśli z goła co innego aniżeli spryt. Nazwanie kogoś lisem chytrusem nie należy do kategorii komplementów. To raczej obelga, ponieważ słowa te oznaczają, że jakaś osoba jest tak na coś nachapana, że chce mieć to tylko i wyłącznie dla siebie. nie potrafi podzielić się czymkolwiek z innymi ludźmi, a jeśli już musi coś komuś dać, to żal jej ściska cztery litery. Człowiek chytry jak lis to skrajny przypadek wybitnego egoisty, który jest w stanie myśleć tylko o sobie, dla siebie chce zagarnąć możliwie jak najwięcej różnych dóbr, najczęściej materialnych. Ma tendencję do gromadzenia wszystkiego, nawet jeśli nie robi z tego większego użytku. Chytry znaczy tu też zachłanny.