Brać się za coś

13 kwietnia 2013

Brać się za coś Zabrać się za coś musimy codziennie. Są to po prostu obowiązki, jakie spoczywają na naszych barkach każdego dnia. Cóż, nie ma co ukrywać, że zabieranie się za robienie tych rzeczy często idzie nam dosyć opornie, chociaż mamy świadomość, że musimy je wykonać. Przybieramy się do nich niczym pies do jeża – zwłaszcza w pracy, bo tam z reguły nic nam się nie chce. Najtrudniej jest zazwyczaj zacząć, bo zwykle jak już się za coś zabierzemy, zrobimy to, choćby to miała być najnudniejsza czynność pod słońcem. Niekiedy z zabraniem się za coś zwlekamy do ostatniej chwili, a potem narzekamy, że mamy strasznie dużo rzeczy na głowie i nie wyrabiamy się z nimi czasowo. Oczywiście, jest również całe mnóstwo rzeczy, z które bierzemy się z największą przyjemnością i ochotą – to naturalnie coś, co lubimy, dla przykładu chętnie bierzemy się za organizowanie sobie i swojej rodzince urlopu. Do takich przyjemnych rzeczy należy także nasze hobby, na które z reguły nie mamy zbytnio wystarczającej ilości czasu.

Brać z życia garściami

5 kwietnia 2013

Brać z życia garściami Brać z życia garściami lub czerpać z życia garściami to żyć pełną piersią. To nie bać się robić rzeczy, na które naprawdę mamy ochotę i które autentycznie chcemy robić. Brać z życia garściami to czerpać z niego wszystko to, co najlepsze. Oznacza to mieć odwagę realizować swoje marzenia – czasami o czymś marzymy, czegoś bardzo mocno pragniemy, aczkolwiek boimy się wprowadzać to w czyn, często okoliczności nam nie sprzyjają, a niekiedy boimy się, że inni nas wyśmieją, więc poddajemy się i rezygnujemy. Tymczasem branie z życia garściami wymaga od nas cywilnej odwagi czy wręcz pewnego rodzaju determinacji, ponieważ ludzie nie przepadają za tymi osobami, które wychodzą przed szereg i biorą to, co po prostu chcą dostać. Brać z życia garściami to mieć poczucie, że żyje się naprawdę, że to, co robimy, robimy dla siebie, że sprawia nam to radość, że nie robimy tego z przymusu oraz tylko i wyłącznie z myślą o innych. Brać z życia garściami to radować się każdą jedną przyjemną chwilą, nawet drobną.

Zabrać coś komuś

1 kwietnia 2013

Zabrać coś komuś Zabrać coś komuś to w najbardziej dosłownym rozumieniu ukraść coś komuś, przywłaszczyć sobie bezprawnie jego mienie. Zabrać komuś można przede wszystkim jakąś konkretną rzecz, coś namacalnego, materialnego. W żadnym wypadku nie jest to mile widziane, nikt bowiem nie pochwala kradzieży – czyli przestępstwa. Są ludzie, którzy jednak nad takim odruchem zupełnie nie panują, nie kontrolują go i będąc gdzieś, automatycznie coś zabierają, nie mając świadomości, że kradną, że robią źle. Taką przypadłość nauka zdefiniowała jako kleptomanię. Zabrać komuś można niekoniecznie tylko przedmioty. Można zabrać mu ostatnie resztki nadziei, można pozbawić kogoś złudzeń. Odnośnie relacji międzyludzkich nierzadko zdarza się usłyszeć, że ktoś ma na tyle apodyktyczną osobowość, że będącej u jego boku osobie zabiera przestrzeń życiową i jakąkolwiek prywatność, a nawet wolność. W przypadku rozpadających się związków bardzo często z ust jednej osoby pada pod adresem drugiej oskarżenie o zabraniu najlepszych lat życia.

Brać sprawy w swoje ręce

15 marca 2013

Brać sprawy w swoje ręce Bardzo często zdarza nam się w życiu na coś czekać. Mamy nadzieję, że to się wydarzy, zatem cierpliwie na to czekamy, jednocześnie nie przejawiając ze swojej strony żadnej inicjatywy. Liczymy na to, że sprawy wyjaśnią się bez naszego udziału, że nie będziemy w żaden sposób musieli interweniować. Czasami zachowujemy się w ten sposób z czystego lenistwa, zaś niekiedy brakuje nam po prostu odwagi, aby wykonać jakiś ruch. Czasami jednakże przychodzi taki moment, kiedy mówimy sobie „dość” i postanawiamy przejąć inicjatywę. Mówiąc inaczej – bierzemy sprawy w swoje ręce. Mamy serdecznie dosyć oczekiwania na nie wiadomo co i pragniemy dowiedzieć się, jak ostatecznie rozstrzygnie się jakaś kwestia – czy będzie to na naszą korzyść, czy też nie. Branie spraw w swoje ręce oznacza, że jesteśmy już wystarczająco zniecierpliwieni. Dochodzimy do wniosku, że jeżeli sami się za coś nie zabierzemy, to nikt za nas tego nie załatwi oraz że czekać możemy na dobrą sprawę w nieskończoność. Oznacza to działanie.