Przecenić swoje możliwości

31 marca 2013

Przecenić swoje możliwości Jakże często zdarza nam się przecenić swoje możliwości, nieprawdaż? Nie ma bata, każdego z nas to kiedyś spotkało przynajmniej kilka razy w życiu. Podejmowaliśmy się jakiś zadań, będąc święcie przekonani, że sobie z nimi poradzimy i że leżą one jak najbardziej w zakresie naszych możliwości, a tymczasem – w trakcie realizowania tegoż zadania – okazało się, że kompletnie sobie z nim nie radzimy. Jest co prawda takie porzekadło, co by zawsze mierzyć siły na zamiary, ale często o tym nawet nie myślimy. Potem jednak jakaś sprawa okazuje się dla nas zbytnio dużym obciążeniem – tak i fizycznym, jak i psychicznym. Czasem przeceniamy i swoje możliwości czysto fizyczne, zapodając sobie katorżniczy trening, po którym nie mamy siły nawet wstać. Jeśli myślimy, że przebiegnięcie dajmy na to pięciu kilometrów to dla nas betka, chociaż wcześniej się do tego nie przygotowywaliśmy, to naprawdę poważnie się zastanówmy nad tym, czy nie padniemy przypadkiem gdzieś po drodze z wycieńczenia swojego organizmu.

Od czasu do czasu

29 marca 2013

Od czasu do czasu Od czasu do czasu to zamiennik powiedzenia takiego jak czasami. Słowa te oznaczają zatem to, że czegoś nie robimy na co dzień, ale co pewien czas, na przykład dwa razy w tygodniu chodzimy na siłownię. Wtedy mówimy, że lubimy od czasu do czasu powyciskać z siebie siódme poty i pomęczyć się. Od czasu do czasu spotykamy się z przyjaciółmi gdzieś w knajpie, siadamy przy piwie i debatujemy przez wiele godzin na różne tematy. Od czasu do czasu wstajemy rano z łóżka lewą nogą i przez cały dzień zachowujemy się tak, jak byśmy toczyli z całym światem bój o właściwie nie wiadomo co. Od czasu do czasu przytrafia nam się w życiu coś przyjemnego – coś, co sprawia, że dostajemy przysłowiowego wiatru w żagle i czujemy, że jesteśmy w stanie nawet góry przenosić. Ale również od czasu do czasu spotyka nas rzecz nieprzyjemna czy smutna i chcąc nie chcą, jakoś musimy z nią sobie poradzić. Od czasu do czasu mamy ochotę zrobić coś naprawdę szalonego, o co raczej byśmy siebie za nic w świecie nie podejrzewali.

Wlec się jak żółw

16 marca 2013

Wlec się jak żółw Czasami niespecjalnie śpieszymy się ze zrobieniem czegoś, więc zbieramy od kogoś burę, że wleczemy się niczym żółw. Zazwyczaj chodzi tutaj o czynności mające jakiś związek z poruszaniem się – gdy gdzieś idziemy, gdy coś komuś podajemy, gdy wykonujemy jakieś czynności, które idą najsprawniej, kiedy jesteśmy żwawi i sprężamy się jako tako. Niekiedy jednak ogarnia nas taka fala lenistwa, że wybranie się do głupiego sklepu pod blokiem urasta do rangi międzynarodowego problemu, idziemy do tego sklepu i dojść nie możemy. Często daje nam się we znaki zwykłe przemęczenie albo bola nas plecy bądź nogi, w związku z czym wleczemy się niczym żółw właśnie – powoli, ociężale, jakby każdy jeden krok sprawiał nam straszliwy wysiłek. Wleczenie się jak żółw jest jednym z ulubionych sposobów sprawdzania przez dzieci granic wytrzymałości psychicznej swoich rodziców. Zasad jest tutaj jedna – im bardziej nam się śpieszy, tym bardziej możemy liczyć na to, że nasza pociecha będzie ociągać się potwornie długo.

Brać sprawy w swoje ręce

15 marca 2013

Brać sprawy w swoje ręce Bardzo często zdarza nam się w życiu na coś czekać. Mamy nadzieję, że to się wydarzy, zatem cierpliwie na to czekamy, jednocześnie nie przejawiając ze swojej strony żadnej inicjatywy. Liczymy na to, że sprawy wyjaśnią się bez naszego udziału, że nie będziemy w żaden sposób musieli interweniować. Czasami zachowujemy się w ten sposób z czystego lenistwa, zaś niekiedy brakuje nam po prostu odwagi, aby wykonać jakiś ruch. Czasami jednakże przychodzi taki moment, kiedy mówimy sobie „dość” i postanawiamy przejąć inicjatywę. Mówiąc inaczej – bierzemy sprawy w swoje ręce. Mamy serdecznie dosyć oczekiwania na nie wiadomo co i pragniemy dowiedzieć się, jak ostatecznie rozstrzygnie się jakaś kwestia – czy będzie to na naszą korzyść, czy też nie. Branie spraw w swoje ręce oznacza, że jesteśmy już wystarczająco zniecierpliwieni. Dochodzimy do wniosku, że jeżeli sami się za coś nie zabierzemy, to nikt za nas tego nie załatwi oraz że czekać możemy na dobrą sprawę w nieskończoność. Oznacza to działanie.