Coś trąci myszką

28 lutego 2013

Coś trąci myszką O rzeczach przestarzałych i zaliczanych już raczej do archiwalnych mówimy często, że trącą myszką. Coś, co trąci myszką, zdecydowanie nie należy do rzeczy uznawanych za modne. Jest po prostu przestarzałe czy też dość staroświeckie. Czasami na przykład o czyimś sposobie myślenia mówimy, że trąci on myszką – nasi rodzice czy jeszcze lepiej, nasi dziadkowie, myślą jednak zupełnie innymi kategoriami aniżeli my i to, co dla nich jest normalne i zupełnie oczywiste, u nas wywołuje na twarzy co najwyżej pełen pobłażania uśmieszek. Często zdarza nam się skrytykować czyjś sposób ubierania się, albowiem uważamy go za staroświecki, a przez to niekiedy i śmieszny. Dla współczesnej młodzieży myszką trąci chociażby muzyka z lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Pewne zachowania również powoli odchodzą już w zapomnienie – z jednej strony może to i dobrze, z drugiej niekoniecznie, zależy o co chodzi. Niektórzy na przykład szarmanckich mężczyzn ustępujących kobiecie miejsca uważają za staroświeckich.

Wybraniec

28 lutego 2013

Wybraniec Wybraniec to osoba szczególna i charakterystyczna. To – jak sama nazwa wskazuje – ktoś wybrany. Wybrany przez nas albo przez kogoś w jakimś konkretnym celu. Ma czemuś przewodzić lub też ma do spełnienia pewną misję, zazwyczaj o ogromnym zasięgu, gdzie w grę wchodzą naprawdę poważne stawki. Wybraniec musi posiadać odpowiednie cechy charakteru, ażeby mógł tym wybrańcem być. Na pewno powinna być to osoba charyzmatyczna, ciesząca się ogólnym zaufaniem i szacunkiem, osoba potrafiąca nie tylko rozmawiać z ludźmi, ale przede wszystkim umiejąca ich słuchać i potrafiąca wyciągać z tego, co usłyszała, odpowiednie wnioski. Wybraniec to ktoś, do kogo reszta ludzi pochodzi z ogromnym respektem – i to nie w tym sensie, że się go boi, ale w tym, że go słucha, a to co mówi, uznaje za bardzo mądre i słuszne. Wybraniec ma przed sobą z reguły trudne zadanie do wykonania, na pewno nie ma łatwego życia, chociaż bez wątpienia nie jest ono nudne. Żywot wybrańca, choć wyboisty, obfituje w wiele zaskakujących zdarzeń.

Brać się za siebie

25 lutego 2013

Brać się za siebie Każdego z nas raz na jakiś czas dopada nagła potrzeba zmian. Mówimy wówczas, że musimy wziąć się za siebie i coś ze sobą zrobić. Zwykle zakładamy sobie, że początkiem takiego nowego etapu będzie poniedziałek – to początek tygodnia, a zatem dobry czas, by zaczynać coś albo coś zmieniać. Brać się za siebie można na wielu różnych płaszczyznach. Może tutaj na przykład chodzić o wygląd zewnętrzny – chcemy wyglądać lepiej, uważamy, że jesteśmy za grubi, w związku z czym postanawiamy przejść na dietę i przyrzekamy sobie, że od tej pory będziemy lepiej się odżywiać. Często dorzucamy tu także wysiłek fizyczny i chcemy, aby w parze ze zdrowym odżywianiem się szła i codzienna gimnastyka. Brać się za siebie można też w aspekcie psychologicznym – postanawiamy, że koniec z umartwianiem się, koniec z dołowaniem się i ogólnie mało pozytywnym nastawieniem do świata i ludzi. Zarzekamy się, że do wszystkiego zaczniemy podchodzić bardziej na luzie oraz że nie będziemy tak strasznie się wszystkim przejmować.

Czas to pieniądz

24 lutego 2013

Czas to pieniądz Jakże często słyszymy, że czas to pieniądz. Porównanie takowe nabiera w dzisiejszych czasach szczególnego, jak mniemam, znaczenia. Żyjemy szybko, coraz szybciej, więcej rzeczy ma do zrobienia, obowiązki zawodowe pochłaniają nam naprawdę mnóstwo czasu i tych chwil da siebie mamy niestety zdecydowanie mniej. Dlatego właśnie cenimy czas. Szanujemy go. Nie lubimy z reguły z czymś zalegać, często wolimy zrobić to już i natychmiast, aby potem mieć najzwyczajniej w świecie święty spokój. Zależy nam na tym, aby w ciągu dnia jednak wygospodarować chociażby z godzinkę, którą poświęcimy tylko sobie, na swoje przyjemności i zainteresowania. Sami jednak wiemy, jak bardzo ciężko to uczynić. Czas to zatem pieniądz – czyli podobnie jak pieniądze, ma swoją wartość i jest cenny. Aktualnie to bardzo chodliwy i jednocześnie deficytowy towar. Określenia „czas to pieniądz” nie należy jednak traktować tak, że ze wszystkim trzeba strasznie się śpieszyć, bo to, co zrobione jest prędko, nie zawsze oznacza, że dobrze.